św. Sofroniusz

żył ok. poł. VI w. – 638

Św. Sofroniusz

 

W zdrowym ciele zdrowy duch – mówi starożytne porzekadło. W sposób szczególny spełnia się ono w żywotach świętych katolickich ascetów, którzy bynajmniej nie pielęgnują swych ciał, wręcz przeciwnie – karzą je, odmawiając podstawowych potrzeb, mimo to jednak zachowują nierzadko długowieczność, a z zapadłych oczodołów sędziwych twarzy spoglądają ku ludziom wszystkich wieków oczy bystre i pełne duchowego polotu. Takim był święty patriarcha Sofroniusz. Nawet jego imię zdaje się korespondować z przytoczonym powiedzeniem, pochodzi bowiem od greckich słów sōs (zdrowy) i phron (duch, umysł).
Święty urodził się w prastarym mieście Damaszku, gdzie zdobył wykształcenie i był przez jakiś czas nauczycielem retoryki. Nie zagrzał wszelako miejsca na owym świeckim stanowisku, gdyż pociągało go życie monastyczne. W poszukiwaniu ideału drogi zgodnej z wolą Bożą przewędrował kawałek świata – od Palestyny (Nowa Ławra i klasztor św. Teodozjusza w Betlejem), poprzez skupiska egipskich eremitów, aż do stolicy chrześcijaństwa w Wiecznym Mieście. Zasłynąwszy z cnót i wiedzy teologicznej, w roku 634 został wybrany patriarchą Jeruzalem.
Wiadomo, że każdy obrońca ortodoksji jest też czcicielem Tej, która zniweczyła wszystkie herezje – Najświętszej Bogurodzicy. Również Sofroniusz głosił jej niepowtarzalną godność w homiliach i pismach, a Niepokalana patronowała jego pasterskim rządom, sprawowanym wśród rozmaitych zaburzeń doktrynalnych, odciągających mnogie rzesze ludu od autentycznej wykładni depozytu apostolskiej Wiary.
Jednym z owych mącicieli umysłów był patriarcha konstantynopolitański Sergiusz, który, próbując zażegnać zaciekłe spory chrystologiczne stworzył doktrynę tyleż zbanalizowaną, co nielogiczną. Twierdził, wbrew nauce Kościoła, że Chrystus posiadał tylko jedną wolę, mianowicie boską – tak jakby nie był On prawdziwym Bogiem… i Człowiekiem. Poglądy te wpisywały się w zakres herezji monoteletyzmu, podobnej do błędu monofizyckiego (zakładającego jedną naturę we Wcielonym Bogu). Sergiusz zdołał pozyskać dla swego wymysłu patriarchę Aleksandrii i tak, dzięki połączeniu sił, doprowadził do napiętnowania Sofroniusza jako heretyka. Patriarcha Ziemi Świętej odpowiedział natomiast pracą imponującą – zbierając ponad pół tysiąca zdań z Ojców Kościoła, potwierdzających dwoistość woli w Chrystusie Panu.
Św. Sofroniusz zasłynął jako skuteczny zarządca diecezji i obrońca trzody (np. wypraszając po zajęciu Ziemi Świętej przez Arabów przyjazne traktowanie tamtejszych chrześcijan i ich miejsc kultu), a także jako pisarz, zostawiając po sobie utwory poetyckie (wiersze, pieśni i ody), pisane według klasycznych zasad wersyfikacyjnych, oraz hagiograficzne (m.in. Żywot św. Jana Jałmużnika iPochwała świętych męczenników Cyrusa i Jana). Zmarł pełen zasług na stolicy swego patriarchatu.
Franciszkanin o. dr Ignacy Kosmana w jednym ze swych kazań (zamieszczonym w miesięczniku Biblioteka kaznodziejska) zastanawia się nad fenomenem zapomnianych świętych Sofroniusza i jego rówieśnika Nicefora – warto przytoczyć jego opinię: „Wydaje się, że chrześcijanie zapomnieli o nich celowo. Sofroniusz i Nicefor byliby dziś niewygodnymi świadkami ortodoksji, dlatego zostali skazani na zapomnienie (…) Także obecnie roi się od herezji i błędnych opinii. Wczorajszy teolog i znany profesor nawołuje do reinterpretacji osoby Jezusa Chrystusa, nawołując, by jego uczniowie stali się ikonoklastami”. Z ikonoklazmem również zmagał się św. Sofroniusz.
Duchowny zwrócił uwagę na ciekawy (i niepokojący) paradoks – oto z jednej strony nazywamy się katolikami i czcimy świętych obrońców prawowierności żyjących setki lat temu, z drugiej zaś w imię modnej (i światowej) idei wszechpojednania odchodzimy od ich postawy bezwzględnego sprzeciwu wobec błędu religijnego (ważącego wszak na zbawieniu duszy). Warto zastanowić się przy okazji spotkania z dawnymi Świętymi nad motywami ich postępowania i przekonać się, że nie płynęły one z uwarunkowań historycznych, lecz z samego ducha Ewangelii, o której rzecze św. Paweł: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (list do Galatan I, 8).

 

Kościół wspomina św. Sofroniusza patriarchę Jerozolimy 11 marca.
Filip Obara

 

Tekst zaczerpnięto z www.pch24.pl